Czołg rozjechał samochód

Czołg rozjechał samochód


Patrzysz na wersję archiwalną wątku "Czołg rozjechał samochód" z forum pl.misc.militaria




Przemek K.
3 Mar 2005, 12:17

22745f3dd5f7&redTs=1109870067&_err=1&ticket=6210813330912252yEwNhkuBMAIZYA3k
98z41RWYL8UDdRk4cMgL3Hypc3yKyA26OO0xCru6aEIjxoJOqW4BY29XU1fWZ6ynmKvF%2BJ%2BS
IsQNWU11lVw1IfFuFsUUYnB%2FhoZMZW%2FDezBFZe9a
Para Norwegów tylko cudem uniknęła śmierci lub choćby ciężkich obrażeń,
kiedy przez ich samochód przejechał potężny czołg Leopard - poinformowała
norweska policja
Państwo Knut i Elise Okkenhaug wracali w nocy ze środy na czwartek prawie
nowym samochodem z urlopu na nartach, kiedy z naprzeciwka nadjechał czołg.
Okkenhaug zjechał na prawą stronę drogi, najdalej jak mógł, ale okazało się
to niewystarczające. Czołg przetoczył się po samochodzie, miażdżąc jego lewą
część. Żołnierz, prowadzący Leoparda, najprawdopodobniej w ogóle samochodu
nie widział, bo nie zatrzymując się pojechał dalej.

Knut Okkenhaug w ostatniej chwili rzucił się na fotel pasażera, na którym
siedziała jego żona, i oboje ocaleli, choć zostali uwięzieni we wraku
samochodu, bo prawe drzwi zablokowały się po kolizji z czołgiem.

Nieco później z opresji wydobyli ich występujący w Norwegii o azyl
cudzoziemcy, którzy przejeżdżali tamtędy autobusem. Nagle zostaliśmy
otoczeni przez ludzi, którzy wyciągnęli nasz samochód z pobocza na drogę i
otworzyli drzwi - powiedział dziennikarzom Knut Okkenhaug.

Wypadek wydarzył się koło miejscowości Grong, 560 km na północ od Oslo,
podczas ćwiczeń wojskowych "Battle Griffin", które potrwają do 11 marca i w
których uczestniczy 14 tys. żołnierzy z 15 krajów


Stefan Siudalski
3 Mar 2005, 13:29
Podobne wydarzenie miał miejsce w Polsce wiele lat temu.
Przez poligon przebiegała droga którą na czas manewrów zamykano dla
ruchu.Droga była na  nasypie. Czołgi miały przejechać w poprzek drogi na
drugą część poligonu.
Żołnierz co miał blokować droge nie przewidział, że dziadek jadący Syrenką
go nie zauważy - mało go ni eprzejechał i pojechał zadowolony dalej
Czołgiści to tak nie za wiele widzieli a zwłaszcza tego co sie dzieje na tej
drodze na nasypie
Czołg przejechał Syrenkę
Płaska była ale nieprawdopodobny zbieg okoliczności spowodował, że gąsienice
przejechały po silniku i bagażniku
ten co tam pierwszy podszedł to zemdlał, drugi też
a z tej puszki wołają, żeby ich wydobyć!
wszyscy przeżyli
SJS
Michal Grodecki
3 Mar 2005, 13:33
Znam podobny wypadek - z opowieści prokuratora który robił sprawę. Nowy
upieczony właściciel "Syrenki" zabrał rodzinę na pierwszą jazdę. Wybrał
drogę idącą pomiędzy dwoma częściami poligonu. Ponieważ drogę miała
przekraczać kompania czołgów T-55 na końcach zamkniętego dla ruchu
odcinka stały posterunki regulacji ruchu. Ale co tam obchodzi
właściciela "Syrenki", żołnierza zatrzymującego go prawie ze przejechał
(żołnierz uskoczył do rowu w ostatniej chwili). 9 czołgów przeszło przez
drogę, dziesiąty nadganiał opóźnienie i przejechał po samochodzie.
Mechanik - kierowca połapał się że coś rozdeptał kiedy mu wóz podbiło
(szli jak w warunkach bojowych, włazy pozamykane, a droga szła nasypem -
nie miał prawa widzieć). Po drugiej stronie drogi czołg zatrzymał się,
załoga sprawdza co się stało - "Syrenka" sprasowana na konserwę. Dwóch
czołgistów zemdlało na sam widok, pozostali nawiązali łączność z WZT
który za chwilę podjechał. Podchodzą do wraku samochodu, ze środka
słychać jęki. Nie ma co czekać, palnik i ciąć, lepiej poparzyć niż
najprawdopodobniej ciężko rannych zostawić, czas leci. Pocieli
"Syrenkę", zaglądają do środka. W środku 4 - wszyscy żywi! Nawet nie
połamani, tylko trochę sińców. T-55 przeszedł jedną gąsienicą po
bagażniku drugą po silniku, prawie idealnie pod katem prostym do osi
samochodu. Ułamek sekundy w jedną lub w drugą stronę i żywa noga by z
samochodu nie wyszła.
Za autentyczność gwarantuję - prokuratura sprawdzała czy nie ma winy
wojska (prawidłowe zamknięcie drogi itp.) - widziałem dokumentację z
miejsca wypadku.
Michal Grodecki
3 Mar 2005, 13:39

Podobne wydarzenie miał miejsce w Polsce wiele lat temu.
Przez poligon przebiegała droga którą na czas manewrów zamykano dla
ruchu.Droga była na  nasypie. Czołgi miały przejechać w poprzek drogi na
drugą część poligonu.
Żołnierz co miał blokować droge nie przewidział, że dziadek jadący Syrenką
go nie zauważy - mało go ni eprzejechał i pojechał zadowolony dalej
Czołgiści to tak nie za wiele widzieli a zwłaszcza tego co sie dzieje na tej
drodze na nasypie
Czołg przejechał Syrenkę
Płaska była ale nieprawdopodobny zbieg okoliczności spowodował, że gąsienice
przejechały po silniku i bagażniku
ten co tam pierwszy podszedł to zemdlał, drugi też
a z tej puszki wołają, żeby ich wydobyć!
wszyscy przeżyli



To będzie ten wypadek o którym przed chwilką pisałem. Z tym że o ile
pamiętam to kierowcą "Syrenki" był młody człowiek a nie jakiś dziadek
(ale pewny nie jestem, o sprawie dość dawno temu słyszałem).


Grzegorz Stokwisz
3 Mar 2005, 14:23




Brzmi to jak lektura Zolnierza Polskiego z konca lat 80tych, tyle ze tamte
relacje byly zawsze okraszone kilkoma epitetami wobec bundeswehry.
Michal Grodecki
3 Mar 2005, 14:44

Brzmi to jak lektura Zolnierza Polskiego z konca lat 80tych, tyle ze tamte
relacje byly zawsze okraszone kilkoma epitetami wobec bundeswehry.

Z tego to akurat kojarzę dowcip jak to młody żonkoś - Niemiec już trzeci
raz wynosi z fabryki komplet części do wózka dziecięcego i znowu
wychodzi mu karabin maszynowy. U nas było to opowiadane o pracowniku
"Łucznika" któremu n-ty raz z wyniesionych części zamiast maszyny do
szycia kbk AK wychodził.

Grzegorz Stokwisz
3 Mar 2005, 15:44


raz wynosi z fabryki komplet części do wózka dziecięcego i znowu wychodzi
mu karabin maszynowy. U nas było to opowiadane o pracowniku "Łucznika"
któremu n-ty raz z wyniesionych części zamiast maszyny do szycia kbk AK
wychodził.



Ja pamietam inny, rysunkowy o tym, jak w czasie ktoregos kryzysu Iran-Irak
na tle okretow az po horyzont jeden amerykanski marynarz pyta sie drugiego
"Tu chyba gdzies jest zatoka perska ?" Kawal byl w zolnierzu polskim
przedrukowany z jaiejs radzickiej gazety.
gd
3 Mar 2005, 18:05

To będzie ten wypadek o którym przed chwilką pisałem. Z tym że o ile
pamiętam to kierowcą "Syrenki" był młody człowiek a nie jakiś dziadek
(ale pewny nie jestem, o sprawie dość dawno temu słyszałem).



A to znacie?
http://www.szczurbiurowy.com/

a szczególnie: (ale najlepiej czytać od początku)
http://www.szczurbiurowy.com/czesc5.html

wspomnienia ze stanu wojennego i okolic, historia z Fiatem i Skotem , ja
pękłem ze śmiechu :)
G

Stefan Siudalski
3 Mar 2005, 23:09
Dobre - poszło  w Swiat
SJS
Nowy czołg Afganistanu!!!
Ile kosztuje czołg?
czolg vs. kumulacjny
Aeromobilny czołg z Bumaru
Co tak podziurawilo ten czolg ?
Najlepszy czołg
Czołg przyszłości
kupie czołg
Co emytuje czołg?
Irak - z cyklu ciekawostki - samochod snajperski ( link , zdjecia )
  • domena nieruchomosci
  • najkrF3tszy BFart
  • czy da sie podkrecic
  • bigosemeczka i
  • strona 6180
  • logo dlamnie
  • dorota;kaminska;aktorka;prywatnie
  • prokariotyczna eukariotyczna
  • numer;438
  • Zestaw wypowiedzi z grup dyskusyjnych | Index