Nie ma haka, tylko Ty i armia niemiecka wychodzicie chyba z roznych
zalozen, to i wnioski macie rozne :-)
Wydaje mi się że nie znamy rzeczywistych założeń armii niemieckiej.
Widzimy tylko efekty w postaci wozu. Do czego będą do wykorzystywać
to można zgadywać.
Bundeswehra nie zamierza przeciez zmieniac przeznaczenia czolgu jako
takiegoi nie zamierza w najblizszym czasie przy pomocy nowego Leo PSO
zdobyc wszystkich miast w Europie. Leopard byl, jest i bedzie "zwyklym"
czolgiem przeznaczonym do "pelnowymiarowej" bitwy pancernej.
Jakby potrzebowali wozu do walki miejskiej na misjach
to by zrobili jakiegoś Achzarita, BTR-T czy coś zbliżonego.
Tymczasem wzmocnili tylko istniejące czołgi.
To jest dobre kiedy zakłada się walki i z czołgami i w mieście.
Jednak moze sie zdarzyc, ze kilkanascie-kilkadziesiat czolgow zostanie
przeznaczonych do zadan poza granicami Niemiec w ramach "Peace Support
Operation". Takie czolgi mogaa BYC ZMUSZONE do walki w miescie, stad
trzeba je jak najlepiej do tego przystosowac...
Cały czas dążę do tego że czołgi mają sens tylko o ile przewiduje się walkę
z innymi
czołgami. Coś takiego podczas Peace Support?
Bez jaj. To by było "One-Side Support". Po prostu udział w wojnie gdzie
przeciwnik ma czołgi. Partyzanci raczej takich nie miewiają.
Stąd pytanie: z kim zamierzają walczyć Niemcy?
Dlaczego w takiej sytuacji mialoby sens modernizowanie wiekszosci czolgow?
Pisałem w kontekście obrony kraju.
Nie podnosi wartość bojową jakieś znaczącej części pojazdów tylko
komplikacje
z logistyką i szkoleniem.
Ciezko odmowic Marderowi zalet, ale NIGDY nie bedzie zapewnial podobnej
oslony co czolg.
Nie tak dużo mniejszy.
To co najlepiej osłania przed granatnikami może mieć identyczne.
Czyli różne klatki, siatki, łańcuchy etc.
Zabezpieczenie przed pociskami kinetycznymi liczy się mało kiedy walczy się
z piechotą.
P.S. Podczas "zglebiania" tematu natknalem sie na ciekawe opracowanie
(niestety eng) odpowiadajace na pytanie dlaczego odpowiednio przystosowany
czolg daje najwieksze mozliwosci walki w miescie:
http://www.sfu.ca/casr/id-fisher1-1.htm
Najważniejsze jest zastąpienie armaty L7 moździerzem 120mm.
Czyli z walki z czołgami nici.
Kanadyjskie Leopardy mają podobny pancerz jak Mardery, tylko z przodu
jest lepiej.
W skrocie chodzi o przystosowanie Leopardow 1 do walki w miescie,
przy czym zmiany proponowane w tym programie ida tak daleko, ze powstala
zupelnie nowa koncepcja "czolgu miejskiego" (a moze po staremu dziala
szturmowego?)
http://www.sfu.ca/casr/fisher7-2.jpg
Nie do końca bo ma potrafić strzelać stromotorowo.
Działa szturmowe strzelały na wprost.