IAR, 2003-07-16 21:18:10
Amerykańscy żołnierze z 3. Dywizji Piechoty publicznie skarżą się na
przedłużającą się misję w Iraku. W wywiadach dla telewizji ABC żołnierze
skrytykowali amerykańskie władze wojskowe.
"Gdyby Donald Rumsfeld był tutaj, poprosiłbym go o rezygnację" - powiedział
reporterowi ABC jeden z żołnierzy, mówiąc w ten sposób o amerykańskim
Sekretarzu Obrony."Mam tu własną listę najbardziej poszukiwanych. Są na niej
Donald Rumsfeld, George Bush i Paul Wolfovitz" - dodał inny nawiązując do
słynnej talii kart z postaciami członków reżimu Saddama Husajna. Żołnierze
podkreślali, że zgodnie z rozkazami będą wykonywać swoją misję, ale
zaznaczali, że nie obchodzi ich już pomoc Irakowi.
Część jednostek 3. Dywizji Piechoty rozlokowano w Zatoce Perskiej już we
wrześniu ubiegłego roku. Jeszcze przed wojną żołnierzom powiedziano, ze wrócą
do domu po zdobyciu Bagdadu. W maju termin powrotu przesunięto na koniec
czerwca, później na koniec, lipca a następnie na wrzesień. Kilka dni temu
dowódca wojsk lądowych poinformował żołnierzy, że powrót może się opóznić
jeszcze bardziej z powodu niestabilnej sytuacji w Iraku.
"Kiedy powiedziałem o tym żonie przez telefon, zaczęła płakać. Czułem się
jakbym miał złamane serce" - mówił w telewizji ABC sierżant Terry Gilmore. On
i jego koledzy powtarzali, że stracili wiarę w dowódców amerykańskiej Armii.
a teraz moje: chyba nie sugerują się stroną TRUEWAR ? :-)