Amerykanie robia nabor na Bliskim Wschodzie (do Special Forces)

Amerykanie robia nabor na Bliskim Wschodzie (do Special Forces)


Patrzysz na wersję archiwalną wątku "Amerykanie robia nabor na Bliskim Wschodzie (do Special Forces)" z forum pl.misc.militaria




Garg
13 Paź 2002, 13:24
Army wants more Middle Easterners for war on terror
http://www.washingtontimes.com/national/20021013-19169297.htm

Precedens nastpail w latach '50, "legion cudzoziemski" zlozony z co
najmniej 230 zolnierzy SF pochodzacych z krajow Europy Wschodniej
(bylo wtedy tysiace ochotnikow).


remov
13 Paź 2002, 13:44

http://www.washingtontimes.com/national/20021013-19169297.htm



  W sumie, każde imperium na pewnym etapie swego istnienia zaczyna potrzebować
najemników do tzw. "brudnej roboty". Obywatele stają się leniwi i bogaci i już
nie zamierzają tak łatwo umierać w imię politycznych planów swoich władców.
Taki kamyczek do ogródka wszystkich tych, którzy wierzą, że za ich życia
dojdzie do upadku nowego "hegemona" :oD

                       pozdrawiam,
                                      REMOV

               "Uczcie ich polityki i wojny, by ich synowie mogli studiować
                medycynę i matematykę, a wnuki miały prawo zajmować się
                poezja, muzyka i architektura..."
                                                               [John Adams]

ALE
13 Paź 2002, 14:26

| http://www.washingtontimes.com/national/20021013-19169297.htm

  W sumie, każde imperium na pewnym etapie swego istnienia zaczyna
potrzebować
najemników do tzw. "brudnej roboty". Obywatele stają się leniwi i bogaci i
już
nie zamierzają tak łatwo umierać w imię politycznych planów swoich
władców.
Taki kamyczek do ogródka wszystkich tych, którzy wierzą, że za ich życia
dojdzie do upadku nowego "hegemona" :oD



Tak BTW: prawdziwą oznaką upadku Imperium Rzymskiego było poleganie na
najemnikach z Germanii.

Pzdr.
Artur

Garg
13 Paź 2002, 16:24

Taki kamyczek do ogródka wszystkich tych, którzy wierzą, że za ich życia
dojdzie do upadku nowego "hegemona" :oD



"Niech co, krwawy hegemon??"
;)


REMOV
13 Paź 2002, 16:34

"Niech co, krwawy hegemon??" ;)



    Odblokowałem Cię, ale nie podpuszczaj mnie, abym to wrzasnął, bo nie
ręczę za siebie :o))))

    REMOV

PS. Możesz się ograniczyć w popieraniu Czeczenów? :o)

Speedy
13 Paź 2002, 16:56
Hej

| http://www.washingtontimes.com/national/20021013-19169297.htm

  W sumie, każde imperium na pewnym etapie swego istnienia zaczyna
potrzebować
najemników do tzw. "brudnej roboty". Obywatele stają się leniwi i bogaci i
już
nie zamierzają tak łatwo umierać w imię politycznych planów swoich



władców.

:))) mysle ze to jeszcze nie ten etap...
Mysle ze chodzi głownie o to by miec ludzi znających nie tylko wschodnie
języki czy religie ale i lokalne zwyczaje, realia itp. Po to werbowali tych
kolesi z krajów Europy wschodniej w latach 50-tych.

Garg
13 Paź 2002, 17:00

PS. Możesz się ograniczyć w popieraniu Czeczenów? :o)



Nie.

Dosc, ze sie ograniczam w popieraniu USA :P

PAK
13 Paź 2002, 17:58

    Odblokowałem Cię, ale nie podpuszczaj mnie, abym to wrzasnął, bo nie
ręczę za siebie :o))))



niee no, tu sie gargamela czypiac nie mozna, co klasyka to klasyka ;))

| "Niech co, krwawy hegemon??" ;)



NIECH ZYJE! NIECH ZYJE!

;))))))))))))))
PAK

REMOV
13 Paź 2002, 18:20

:))) mysle ze to jeszcze nie ten etap...



    Pewnie, że nie.

Mysle ze chodzi głownie o to by miec ludzi znających nie tylko
wschodnie języki czy religie ale i lokalne zwyczaje, realia itp.



    Wiem, wiem ;o)

        REMOV

    "Oh, say does that star-spangled banner yet wave
     O'er the land of the free and the home of the brave?"
         [Francis Scott Key "The Star-Spangled Banner"]

marek 'moa' piotrowski
13 Paź 2002, 18:38
toc,

 | "Niech co, krwawy hegemon??" ;)
    Odblokowałem Cię, ale nie podpuszczaj mnie, abym to wrzasnął, bo nie
 ręczę za siebie :o))))

a dla podkreślenia wagi twoich słów alamo walnie pięścią w stół!

mspanc,

           moa
     (z azylu na wsi)

--- GeeMail'2002+ v0.948 (cracked)
    Spill Chucked by Mocrosift

Artur Drzewiecki
13 Paź 2002, 23:08
| :))) mysle ze to jeszcze nie ten etap...
   Pewnie, że nie.



Na razie USA odpowiada Rzymowi z czasów wojen markomańskich.
Artur Drzewiecki
13 Paź 2002, 23:10
 W sumie, każde imperium na pewnym etapie swego istnienia zaczyna potrzebować
najemników do tzw. "brudnej roboty". Obywatele stają się leniwi i bogaci i już
nie zamierzają tak łatwo umierać w imię politycznych planów swoich władców.
Taki kamyczek do ogródka wszystkich tych, którzy wierzą, że za ich życia
dojdzie do upadku nowego "hegemona" :oD



Każde Imperium upadnie - USA też. Kwestią jest tyko, czy to nastąpi za
100 czy za 200 lat.:-)
Michal Kukula
14 Paź 2002, 03:28

| Taki kamyczek do ogródka wszystkich tych, którzy wierzą, że za ich życia
| dojdzie do upadku nowego "hegemona" :oD
Każde Imperium upadnie - USA też. Kwestią jest tyko, czy to nastąpi za
100 czy za 200 lat.:-)



Zalezy na jak dlugo ropy starczy. Tylko od tego.
Z tego powodu pomysly z _okupacja_ Iraku moga byc dobre - z punktu widzenia
interesow imperium USA.

Michal.

Don Peppone
14 Paź 2002, 03:50
"Niech co, krwawy hegemon??"
;)



Kapralu Garg, wiatr tej nocy ma być porywisty :

Don Peppone

Dabro
14 Paź 2002, 04:50

Hej

| http://www.washingtontimes.com/national/20021013-19169297.htm

|   W sumie, każde imperium na pewnym etapie swego istnienia zaczyna
potrzebować
| najemników do tzw. "brudnej roboty". Obywatele stają się leniwi i bogaci
i
już
| nie zamierzają tak łatwo umierać w imię politycznych planów swoich
władców.

:))) mysle ze to jeszcze nie ten etap...
Mysle ze chodzi głownie o to by miec ludzi znających nie tylko wschodnie
języki czy religie ale i lokalne zwyczaje, realia itp. Po to werbowali
tych
kolesi z krajów Europy wschodniej w latach 50-tych.



Z którejś książki Clancy'ego pamiętam taką formację izraelską - Sayeret
Ha-Druzim, ale nie pomnę, czy składała się z obywateli Izraela, czy innych
państw (Liban?).

REMOV
14 Paź 2002, 05:34

Zalezy na jak dlugo ropy starczy. Tylko od tego.



    ROTFL
    Przypominasz mi ludzi z epoki wiktoriańskiej, którzy byli święcie
przekonani, że miasta mogą rozwijać się tylko do pewnego momentu, bo gdy go
przekroczą, a ruch konny będzie nadal wzrastał, to wszyscy będą musieli
brodzić po kolana w końskim łajnie. Jestem wielkim fanem takich prognoz -
szczególnie ekologicznych - ropa miała się skończyć, w którym roku? 197o,
198o? Tak się dziwnie składa, że alternatyw do ropy mamy od groma i jeszcze
trochę (a każda nowa technologia jest mniej paliwożerna niż stara) - a
amerykańskie superlotniskowce pływają na parę eee... to znaczy na uran :o))

Z tego powodu pomysly z _okupacja_ Iraku moga byc dobre - z
punktu widzenia interesow imperium USA.



    Jasne, zwłaszcza, że z Bliskiego Wschodu ropę ssie głównie Europa i
Japonia. Ale nic to, przecież wiadomo, że to o ropę chodzi, nie? ;oP

    REMOV

Michal Kukula
14 Paź 2002, 05:40

| Zalezy na jak dlugo ropy starczy. Tylko od tego.
    ROTFL
    Przypominasz mi ludzi z epoki wiktoriańskiej, którzy byli święcie
przekonani, że miasta mogą rozwijać się tylko do pewnego momentu, bo gdy go
przekroczą, a ruch konny będzie nadal wzrastał, to wszyscy będą musieli
brodzić po kolana w końskim łajnie.



Tak, znam to. Zauwaz, ze mocarstwa kolonialne z epoki wiktorianskiej padly.
:-)
(Tak, wiem, ze nie przez brak paszy dla koni... Nie bede tu bzdur
udowadznial.)

Jestem wielkim fanem takich prognoz -
szczególnie ekologicznych - ropa miała się skończyć, w którym roku? 197o,
198o? Tak się dziwnie składa, że alternatyw do ropy mamy od groma i jeszcze
trochę



Tak, ale w tej chwili wyglada na to, ze wszelkie zawirowania na rynku ropy
bardzo silnie wplywaja na gospodarke USA. Ja nie mowie ze nie ma mozliwosci
przerwania tego polaczenia - ale nie zaprzeczysz, ze w tej chwili taka
zaleznosc jest. Bardzo silna. A ze gazu starczy na paredziesiat lat dluze j
po tym jak sie ropa _zacznie_konczyc_, to inna sprawa.

(a każda nowa technologia jest mniej paliwożerna niż stara) - a
amerykańskie superlotniskowce pływają na parę eee... to znaczy na uran :o))



Jak obaj wiemy, najsmieszniejsze jest ze wlasnie na pare...
:-))

| Z tego powodu pomysly z _okupacja_ Iraku moga byc dobre - z
| punktu widzenia interesow imperium USA.
    Jasne, zwłaszcza, że z Bliskiego Wschodu ropę ssie głównie Europa i
Japonia. Ale nic to, przecież wiadomo, że to o ropę chodzi, nie? ;oP



Chodzi o uspokojenie spoleczenstwa w USA, moim zdaniem.
Michal.

Dawid Adamczyk
14 Paź 2002, 06:14

a dla podkreślenia wagi twoich słów alamo walnie pięścią w stół!



Na Tryglawa i Swaroga, cozesz rzeczesz? :|

Dawid Adamczyk
14 Paź 2002, 06:16

Kapralu Garg, wiatr tej nocy ma być porywisty :



Tyle gwiazdek wokolo... czy juz jestem kapitanem?? ;P

Dawid Adamczyk
14 Paź 2002, 06:16

| "Niech co, krwawy hegemon??" ;)
NIECH ZYJE! NIECH ZYJE!



I tym oto okrzykiem, jak zawsze konczymy dzien! :-{D

REMOV
14 Paź 2002, 06:16

Tak, znam to. Zauwaz, ze mocarstwa kolonialne z epoki
wiktorianskiej padly.



    Czy ja zaprzeczam? :o)

Tak, ale w tej chwili wyglada na to, ze wszelkie zawirowania na
rynku ropy bardzo silnie wplywaja na gospodarke USA.



    Nie tak do końca. Lekcja kryzysu naftowego, wojny w Zatoce dała nieco
do myślenia. Stąd rezygnacja z jednego źródła czerpania ropy.

Ja nie mowie ze nie ma mozliwosci przerwania tego polaczenia - ale
nie zaprzeczysz, ze w tej chwili taka zaleznosc jest. Bardzo silna.



    Na świecie czy w USA? W Stanach po części.

A ze gazu starczy na paredziesiat lat dluze j po tym jak sie
ropa _zacznie_konczyc_, to inna sprawa.



    Pod tym się nie podpiszę. Wymyślimy coś, jak zwykle.

Chodzi o uspokojenie spoleczenstwa w USA, moim zdaniem.



    Dokładnie. I mam wrażenie, że o jeszcze jedną rzecz z pogranicza wojny
psychologicznej - pokazanie siły. Afganistan to był pewien etap, ale
wyeliminowanie całkowicie "normalnego" państwa, tyle, że stojącego po "złej
stronie", może dać sporo do myślenia wszystkim na tej planecie. A jaki
będzie tego ostateczny efekt - nie wiem.

    REMOV

Michal Kukula
14 Paź 2002, 06:30
| Tak, ale w tej chwili wyglada na to, ze wszelkie zawirowania na
| rynku ropy bardzo silnie wplywaja na gospodarke USA.
    Nie tak do końca. Lekcja kryzysu naftowego, wojny w Zatoce dała nieco
do myślenia. Stąd rezygnacja z jednego źródła czerpania ropy.



A poza tym Stany STCW nie uruchamiaja wydobycia u siebie, na nowo odkrytych
zrodlach ropy.
Glowy nie dam - tak slyszalem tylko.

| Ja nie mowie ze nie ma mozliwosci przerwania tego polaczenia - ale
| nie zaprzeczysz, ze w tej chwili taka zaleznosc jest. Bardzo silna.
    Na świecie czy w USA? W Stanach po części.



Uwazam ze w USA jest bardzo silna zaleznosc. Dzis. Zobaczymy za x lat...

| A ze gazu starczy na paredziesiat lat dluzej po tym jak sie
| ropa _zacznie_konczyc_, to inna sprawa.
    Pod tym się nie podpiszę. Wymyślimy coś, jak zwykle.



Zloza ropy i zloza gazu to to samo zloze, najczesciej. Jak sie wyeksploatuje
rope do konca, (czytaj - dalsze wysysanie robi sie nieoplacalne)  to jeszcze
przez jakis czas mozna eksploatowac gaz, z tych samych odwiertow. Tak
slyszalem i brzmi to mi prawdopodobnie. Samochody i elektrownie moga dzialac
na gazie rownie dobrze jak na benzynie...
:-)

| Chodzi o uspokojenie spoleczenstwa w USA, moim zdaniem.
    Dokładnie. I mam wrażenie, że o jeszcze jedną rzecz z pogranicza wojny
psychologicznej - pokazanie siły.



No wiec co do tego zgadzamy sie co do joty.
:-))

Pozderawiam serdecznie.
Michal.

Dawid Adamczyk
14 Paź 2002, 06:58

Z którejś książki Clancy'ego pamiętam taką formację izraelską - Sayeret
Ha-Druzim, ale nie pomnę, czy składała się z obywateli Izraela, czy innych
państw (Liban?).



No osobiscie nic w tej materii nie wiem :(. Strona
http://www.isayeret.com/units/guide.htm  nic o takiej jednostce nie mowi.
Natomiast efekty googlania byly mizerne i nic nie wnosily do sprawy.
Niemniej jest wiele jednostek Sayeret sklada sie z zolnierzy doskonale
mowiacych po arabsku. Ba nawet zachowuja sie i ubieraja jak arabowie w celu
infiltracji ludnosci terytoriow. Moze stad wyniklo twoja opinia?

Maciek \"Babcia\" Dobosz
14 Paź 2002, 07:04


|

| Z którejś książki Clancy'ego pamiętam taką formację izraelską - Sayeret
| Ha-Druzim, ale nie pomnę, czy składała się z obywateli Izraela, czy innych
| państw (Liban?).
No osobiscie nic w tej materii nie wiem :(. Strona
http://www.isayeret.com/units/guide.htm  nic o takiej jednostce nie mowi.
Natomiast efekty googlania byly mizerne i nic nie wnosily do sprawy.
Niemniej jest wiele jednostek Sayeret sklada sie z zolnierzy doskonale
mowiacych po arabsku. Ba nawet zachowuja sie i ubieraja jak arabowie w celu
infiltracji ludnosci terytoriow. Moze stad wyniklo twoja opinia?



Dawid: Nazwij jakiegoś Druza Arabem a zobaczysz na co ich stać.... ;-P
Przypominam że Beduini i Druzowie służą normalnie w T'zahalu od połowy
lat 60-tych gdy ich szejkowie zaprotestowali w Knessecie że ich
wpsółplemieńcy są drugą kategorią obywateli bo nie mogą służyć w
wojsku. I od tego momentu są oni normalnie powoływani do służby
wojskowej. Na dodatek są to jednej z najbitniejszych jednostek armii
izraelskiej. Np. bardzo często operowali w Libanie.

Zdrówko

Dawid Adamczyk
14 Paź 2002, 08:20





Alez Macku, dobrze wiem o co  ci chodzi. Niemniej uproscilem sprawe w
odpowiedzi na post Dabro. Postawil on teze iz w owej jednostce nie sluza
obywatele Izraela. Druzowie takowymi sa wiec wnioskowalem iz chodzi mu o
arabow. Dodatkowo poszerzylem mozliwe wyjasnienie jego tezy.

Przypominam że Beduini i Druzowie służą normalnie w T'zahalu od połowy



No mi to mowisz?? :)

lat 60-tych gdy ich szejkowie zaprotestowali w Knessecie że ich
wpsółplemieńcy są drugą kategorią obywateli bo nie mogą służyć w
wojsku. I od tego momentu są oni normalnie powoływani do służby
wojskowej. Na dodatek są to jednej z najbitniejszych jednostek armii
izraelskiej. Np. bardzo często operowali w Libanie.



No poki co we wszystkim sie zgadzamy. IMO raczej pownienes przy okazji
odniesc sie do istnienia badz nie rzeczonej jednostki. No ja o niej nic nie
znalazlem :/

Dabro
14 Paź 2002, 08:36

| Z którejś książki Clancy'ego pamiętam taką formację izraelską - Sayeret
| Ha-Druzim, ale nie pomnę, czy składała się z obywateli Izraela, czy
innych
| państw (Liban?).
No osobiscie nic w tej materii nie wiem :(. Strona
http://www.isayeret.com/units/guide.htm  nic o takiej jednostce nie mowi.
Natomiast efekty googlania byly mizerne i nic nie wnosily do sprawy.
Niemniej jest wiele jednostek Sayeret sklada sie z zolnierzy doskonale
mowiacych po arabsku. Ba nawet zachowuja sie i ubieraja jak arabowie w
celu
infiltracji ludnosci terytoriow. Moze stad wyniklo twoja opinia?

Być może był to fantazja autora.
AFAIR pisał o tym w 4. części "Centrum" - "Casus belli" ("Op-Center: Acts of
War"). Członkami jednostki mieli być - jak sama nazwa wskazuje - Druzowie.

Karol Szupryczyński
14 Paź 2002, 09:30

a dla podkreślenia wagi twoich słów alamo walnie pięścią w stół!



Mocarzu, naprzyj na nich, a tęgo!!

:-) Swoi ludzie!!

=====================
     Karol Szupryczyński

    Bumar-Łabędy-Plastik
=====================

Dabro
14 Paź 2002, 09:42



Alez Macku, dobrze wiem o co  ci chodzi. Niemniej uproscilem sprawe w
odpowiedzi na post Dabro. Postawil on teze iz w owej jednostce nie sluza
obywatele Izraela. Druzowie takowymi sa wiec wnioskowalem iz chodzi mu o
arabow. Dodatkowo poszerzylem mozliwe wyjasnienie jego tezy.

| Przypominam że Beduini i Druzowie służą normalnie w T'zahalu od połowy
No mi to mowisz?? :)

| lat 60-tych gdy ich szejkowie zaprotestowali w Knessecie że ich
| wpsółplemieńcy są drugą kategorią obywateli bo nie mogą służyć w
| wojsku. I od tego momentu są oni normalnie powoływani do służby
| wojskowej. Na dodatek są to jednej z najbitniejszych jednostek armii
| izraelskiej. Np. bardzo często operowali w Libanie.
No poki co we wszystkim sie zgadzamy. IMO raczej pownienes przy okazji
odniesc sie do istnienia badz nie rzeczonej jednostki. No ja o niej nic
nie
znalazlem :/



Znalazłem:
http://www.greendevils.pl/jednostki_specjalne/sayered_hadruzim/sayere...
zim.html
Jest to chyba jednak formacja złożona z obywateli Izraela.

Maciek \"Babcia\" Dobosz
14 Paź 2002, 10:00


Znalazłem:
http://www.greendevils.pl/jednostki_specjalne/sayered_hadruzim/sayere...
zim.html
Jest to chyba jednak formacja złożona z obywateli Izraela.



Bo Druzowie i Beduini są obywatelami Izraela jak najbardziej.

Zdrówko

Antey
14 Paź 2002, 14:08

| | "Niech co, krwawy hegemon??" ;)
| NIECH ZYJE! NIECH ZYJE!
Wiwat Srebrny Jubileusz !
:OD

LICHU
14 Paź 2002, 20:21


|

| Z którejś książki Clancy'ego pamiętam taką formację izraelską - Sayeret
| Ha-Druzim, ale nie pomnę, czy składała się z obywateli Izraela, czy innych
| państw (Liban?).
No osobiscie nic w tej materii nie wiem :(. Strona
http://www.isayeret.com/units/guide.htm  nic o takiej jednostce nie mowi.
Natomiast efekty googlania byly mizerne i nic nie wnosily do sprawy.
Niemniej jest wiele jednostek Sayeret sklada sie z zolnierzy doskonale
mowiacych po arabsku. Ba nawet zachowuja sie i ubieraja jak arabowie w celu
infiltracji ludnosci terytoriow. Moze stad wyniklo twoja opinia?



Infiltracja ale rowniez likwidacja. Bylo zreszta o tym w Komandosie.
LICHU
"WHO DARES WINS"
gg 1314394

Dabro
15 Paź 2002, 02:53



| Znalazłem:

http://www.greendevils.pl/jednostki_specjalne/sayered_hadruzim/sayere...
u
| zim.html
| Jest to chyba jednak formacja złożona z obywateli Izraela.

Bo Druzowie i Beduini są obywatelami Izraela jak najbardziej.



Ale również Syrii i Libanu (większość Druzów mieszka w tych właśnie
krajach).

ALAMO
15 Paź 2002, 03:20

| a dla podkreślenia wagi twoich słów alamo walnie pięścią w stół!

Mocarzu, naprzyj na nich, a tęgo!!

:-) Swoi ludzie!!



Buuu...! Jestem słaby jak niemowlę... Buuu...!
ALAMO

Michal Kukula
15 Paź 2002, 05:12

| a dla podkreślenia wagi twoich słów alamo walnie pięścią w stół!

| Mocarzu, naprzyj na nich, a tęgo!!

| :-) Swoi ludzie!!

Buuu...! Jestem słaby jak niemowlę... Buuu...!



NTG.
Zrobic wam alt.pl.fan.christa ?
:-)

Michal.

Maciek \"Babcia\" Dobosz
15 Paź 2002, 06:30



| Znalazłem:

| http://www.greendevils.pl/jednostki_specjalne/sayered_hadruzim/sayere...
u
| zim.html
| Jest to chyba jednak formacja złożona z obywateli Izraela.

| Bo Druzowie i Beduini są obywatelami Izraela jak najbardziej.

Ale również Syrii i Libanu (większość Druzów mieszka w tych właśnie
krajach).



Ale jednostki T'zahalu składają się z obywateli Izraela a nie Syrii i
Libanu.

Zdrówko

ALAMO
15 Paź 2002, 06:42

NTG.
Zrobic wam alt.pl.fan.christa ?
:-)



Cicho, bo bacikiem, lelum polelum...;P
ALAMO
P.S Dobra, dobra, EOT :))

Dabro
15 Paź 2002, 08:20



| | Znalazłem:

| http://www.greendevils.pl/jednostki_specjalne/sayered_hadruzim/sayere...
r
| u
| | zim.html
| | Jest to chyba jednak formacja złożona z obywateli Izraela.

| Bo Druzowie i Beduini są obywatelami Izraela jak najbardziej.

| Ale również Syrii i Libanu (większość Druzów mieszka w tych właśnie
| krajach).

Ale jednostki T'zahalu składają się z obywateli Izraela a nie Syrii i
Libanu.



Nie twierdzę, że jest inaczej. Wyjaśniałem tylko, skąd się wzięło moje
pytanie dotyczące owych "Hadruzim".

Propozycja: challenge Ameryka ńskie M1A1 kontra fińskie T-72
Amerykanskie straty sprzetowe w Iraku - wreszcie jakis punkt zaczepienia
CzyPolacy mogÂą byĂŚ sÂądzeni za zbrodnie wojenne Amerykanów w Iraku
Fugas vs GMC amerykanskich najemnikow ( link , video )
Rumun zginal , amerykanin uciekl ( link , pol )
Amerykanskie wraki w iraku - nowe fotki ( link )
Amerykanie przetrzymuja irackie dzieci ? ( link , pol )
Amerykańscy żołnierze stracili wiarę w swoich dowódców
czy można porównać piechotę morsklą FR z amerykańską ?
dodatkowe wiesci o amerykanskich stratach za ostatnie dni
  • pododa;dlugoterminowa;na;lipiec;2007
  • bootleg series bob dylan
  • bezprzewodowy serwer
  • przepis na wino domowe
  • konfiguracja forum
  • skoda auto grand prix
  • ochrona;ekotrade
  • ww panorama firm pl
  • blokoda wariatora
  • Zestaw wypowiedzi z grup dyskusyjnych | Index